Producenci motocykli na pierwszy montaż często montują przednie zębatki które mają na sobie gumowy pierścień. Zębatki takie w założeniu mają powodować cichszą pracę zestawu napędowego. Od pewnego czasu za sprawą firmy JT na rynku zamienników dostępne są takie zębatki. Stały się one przebojem i wiele osób wierzy że zastosowanie takiej zębatki znacząco poprawia pracę układu napędowego. Wokół tych zębatek powstał jedna mit który warto rozwiać.
Zasada działania takiej zębatki polega na tłumieniu części hałasu jaki powstaje gdy rozpędzony łańcuch trafia na zębatkę zdawczą. Guma amortyzuje ostre zderzenie zębatki z łańcuchem. Wobec ilości hałasów które powstają podczas poruszania się motocykli, zwłaszcza dużych i ciężkich, takie odgłosy są w praktyce nie do wychwycenia. Rozwiązanie to zatem jest w teorii przydatne, w praktyce wielu użytkowników zwraca uwagę na brak różnic przy zastosowaniu zębatki z tłumikiem, w stosunku do zębatki konwencjonalnej.
Brak zrozumienia konstrukcji tej zębatki doprowadził do powstania pewnego mitu, który powielany jest zarówno przez nie świadomych motocyklistów jak i przez niektóre portale branżowe. Otóż zębatki z tłumikiem ma przytwierdzona gumę po bokach. Guma nie stanowi zaś elementu nośnego który znajduje się pomiędzy wewnętrznym mocowaniem zębatki a koroną z zębami. To drugie rozwiązanie stanowiło by zapewne realną amortyzację przenoszonej siły napędowej, ale tak nie jest. Zębatki w tym rozwiązaniu wykonana jest z jednego odlewu stali, a guma znajduje się po bokach. Rolę amortyzatora w tym rozumieniu stanowią zaś gumy zabieraka znajdujące się w piaście tylnego koła. Przypisywanie zatem zębatce z tłumikiem drgań istotnej roli w tłumieniu powstających naprężeń jest po prostu fikcją.
Mateusz
Bardzo dobry i trafny wpis pokazujący realne spojrzenie na zębatki i zastosowanie w nich gum "tłumiących"
Czaroos Kawasaki EN
Dzięki za fajny, kótki i rzeczowy felieton. Nawet nie wiedziałem o takich zębatkach, a teraz będę już wiedzieć jak do tych nowszych rozwiązań podchodzić - czyli z zainteresowaniem ale bez przesadnych oczekiwań :). Jesli chodzi o hałas motocykla - to ja osobiście preferuję cichsze i „ładnie” miarowo cykające maszyny. Quady i motocykle wyjące ponad 110dB odesłałbym do serwisów wymieniających tłumiki - przymusowo. Pozdrowienia dla autora i oby więcej ciekawostek i wskazowek!